Szła dziewczyna doliną

Szła dziewczyna doliną,
hop, siup, tralala, doliną,
chłopiec za nią z nowiną.

Poczekajże na chwilkę,
hop, siup, tralala, na chwilkę,
opowiem ci nowinkę.

Nowinkę jej powiedział,
hop, siup, tralala, powiedział,
wionecek jej odebroł.

Idźże dziewczę do domu,
hop, siup, tralala, do domu,
nie mów o tym nikomu.

Wołki do dom pognała,
hop, siup, tralala, pognała,
Jasieńkowi pedzioła.

Jasieńku mój, kochany,
hop, siup, tralala, kochany,
mój wionecek stracony.

A gdzieżeś go straciła,
hop, siup, tralala, straciła,
kiedyś w karczmie nie była.

Straciłam go w ogrodzie,
hop, siup, tralala, w ogrodzie,
z ogrodnikiem na chodzie.

Karabinek nabije,
hop, siup, tralala, nabije,
ogrodnika zabije.

Niech po polu nie chodzi,
hop, siup, tralala, nie chodzi,
niech panienek nie zwodzi.

Jo uwiodłem tylko sześć,
hop, siup, tralala, tylko sześć,
twoje dziewczę siódme jest.