Przyjechało trzech na jednym koniu
Przyjechało trzech na jednym koniu,
pytali sie, czy jest Maryś w domu,
nie widzieliście jej to tam w polu,
jak wybiera pszeniczke z kąkolu.
Widzieliśmy na jej głowie wianek,
przy niej siedział ten niecnota Janek,
matka po córke prędko posłała,
aby przyszła, gości przywitała.
Przywitajże moja mamo sama,
mnie poszukaj zaś jakiego pana,
ja mam dość dosiadywania w polu
i szukania w pszenicy kąkolu.
Swaty do dom z niczym pojechali,
Jaś z Marysią w pszenicy sie śmiali,
oj, śmiali sie, śmiali, zbereźnicy,
Jaś szukał kąkolu nie w pszeniucy.