Na piecu siedziała, noga jej wisiała
Sygnatura 1/56
Na piecu siedziała, noga jej wisiała,
a weźże tę nogę, a weźże tę nogę,
bo patrzeć nie mogę.
Na piecu siedziała, grzoła się, grzoła się,
patrzała se na kolana, patrzała se na kolana,
śmioła się, śmioła się.
Po cóżeś ty, Jasiu, pod to okno przylozł,
portki cię opadły, portki cię opadły,
nieborok ci wylozł.