Mamuniu, tatuniu, cóż to ja nie wasza

Mamuniu, tatuniu, cóż to ja nie wasza,
kupcie mi korale do samego pasa.

Do samego pasa, do samiutkiej ziemi,
jam córeczka wasza tylko do jesieni.

Niczego mi nie żal, ino mego zdania,
żem się za młodych lat uczyła kochania.

Kochanie, kochanie, jaki obowiązek,
tyle w sercu myśli, co w lesie gałązek.