Jo wos tu powitam (Usia, usia)

Sygnatura 1/9-10

Jo wos tu powitam od naszej kapeli,
usia, usia,
bo mnie za śpiewaczkę do kapeli wzięli,
usia, usia.

Cieszyła się matka jedynokiem synem,
usia, usia,
a bo mu odpisała wrony za kominem,
usia, usia.

Komin się rozwalił, wrony wyleciały,
usia, usia,
a syna jedynoka dziewuchy nie chciały,
usia, usia.

Chodził do mnie Janek dwanaście miesięcy,
usia, usia,
pieniądze mi ukradł i nie przyszedł więcej,
usia, usia.

Danaś moja, danaś, musze sypiać sama,
usia, usia,
od ściany do deski, mój Boże niebieski,
usia, usia.

[Od deski do ściany, mój Boże kochany,
usia, usia],

Bije mnie mamusia kijem opalonym,
usia, usia,
żebym nie stawała z chłopakiem ożenionym,
usia, usia.

Żebyście mamusiu mnie bili i bili,
usia, usia,
jak ja se postoje, to na duszy mili,
usia, usia.