Jestem ogrodowy, białe róże sadzę
Sygnatura 1/67
Jestem ogrodowy, białe róże sadzę,
które ładne dziewczę, to ją odprowadzę.
Oj, dygu, dygu, dygu…
Jak ją odprowadzę, pocałować muszę,
przysięgam się na nią i na jej duszę.
Oj, dygu, dygu, dygu…
Ja bym buzi dała, ty byś zaś powiedział,
a ja bym tak chciała, żeby nikt nie wiedział.
Oj, dygu, dygu, dygu…
Staliśmy pod ścianą, z dziewczyną kochaną,
psy zaczęły szczekać, my zaczęli uciekać.
Oj, dygu, dygu, dygu…
Idą gąski drogą, trawkę sobie skubią,
co komu do tego, że mnie chłopcy lubią.
Oj, dygu, dygu, dygu…