Czemuś Jasieńku miły

Sygnatura 1/53

Czemuś Jasieńku miły, taki dzisiaj markotny,
czy to, że orzesz poleczko, poleczko,
a zaś w tańcu kochanie, takiś zawsze obrotny,
chociaż przygrzewa słoneczko, słoneczko,
oj, da dana, oj, da dana, oj dana, oj dana.

Cóż ci żem jest markotny, cóż ci żem jest obrotny,
kiej mi nie sprzyjan dziewczyna jedyna,
gdybyś mie wierną była, w pole za mną chodziła,
kochałbym ja ciebie jedyną, dziewczyno,
oj, da dana, oj, da dana, oj dana, oj dana.

Jak to Jasiu, kochanie, mówisz, że mnie miłujesz,
a z inną chodzisz wieczorem, pod borem.
Bardzo, bardzo, nieładnie, do dwóch się w raz zalecać,
a trzecią zmawiać pod dworem, wieczorem,
oj, da dana, oj, da dana, oj dana, oj dana.