A Siewierz, miasteczko ładne położenie

Sygnatura 1/36

A Siewierz, miasteczko ładne położenie,
można się zakochać, to się tam ożenię.

Nie pójdę ja za mąż tego roku jeszcze,
ładnych chłopców nie ma, a ja brzydkich nie chcę.

Żebym ja wiedziała, żeś ty chłopak stały,
to by moje oczka za tobą patrzały.

A nie umię śpiewać, bom się nie uczyła,
a bo mnie matusia do roboty gnała.

Ta moja mamusia to jak jagódecka,
ona mi nie powie żadnego słówecka.

Nie boję się deszczu, nie boję się gradu,
wezmę poduszeczkę, pójdę se do sadu.

Wolałbym ja, wolał, w kuble wode nosić,
Niżli ojca, matkę, o córeczkę prosić.

Obłudne serce masz, i jeszcze się śmiejesz,
inne panny zwodzisz, przede mną się kryjesz.

Kochałam cię chłopcze, a teraz cię nie chce,
bom się dowiedziała, masz obłudne serce.